Po przerwie jaką spowodowała Pandemia Koronawirusa, baseballiści Stali Kutno po raz pierwszy w tym roku, wybiegli na boisko rozgrywając dwa mecze sparingowe z Wrocławskimi Baronami.
 
Trenerzy obydwu drużyn, wspólnie podjęli decyzję o wprowadzeniu dwu godzinnego limitu czasowego, spowodowanego upałami jakie panowały tego dnia we Wrocławiu. Od początku meczu zawodnicy Stali byli bardzo aktywni w ataku w którym wyróżnili się juniorzy. Najpierw dwubazowy hit 16-letniego Wojciecha Zagawy, a później “single” z dwoma asystami punktowymi Mikołaja Stańdo. Pozwolił nam na objęcie trzy punktowego prowadzenia. Na górce miotacza od początku meczu świetnie spisywał się Jakub Wojtczak. Kolejne dwie zmiany to sukcesywne powiększanie przewagi przez naszą drużynę. Po trzech inningach na tablicy widniał wynik 5-0. Nic nie wskazywało, że w 4 zmianie nasza drużyna przejdzie największy kryzys tego dnia w skutek wielu błędów obrony, a także lepszej gry pałkarzy Barons kutnianie stracili 6 punktów przez co objęli prowadzenie w tym meczu. W połowie tej zmiany Jakuba Wojtczaka na górce miotacza zmienił powracający do składu po roku spędzonym we Włoszech, Maciej Wróblewski. W piątej jak się okazało ostatniej zmianie “Stalowcy” odrobili wszystkie straty z nawiązką wygrywając ostatecznie 9-6.
 
Zawodnikiem meczu został Artur Wojtczak, który zdobył 3 punkty, miał dwa dwubazowe odbicia, a także dwie skuteczne kradzieże baz.
 
Drugie spotkanie było już dużo bardziej wyrównane. Prowadzenie od początku objęli Wrocławianie ale Kutnowscy baseballiści opowiedzieli już w następnej turze, znów za sprawą 17-letniego Mikołaja Stańdo, który po raz kolejny odbił “hita” z dwoma asystami punktowymi wyprowadzając naszą drużynę na prowadzenie.
Taki wynik głównie za sprawą dobrze spisujących się miotaczy Jakub Nadolski (Stal Kutno), oraz Marcin Musiałek utrzymywał się do piątej rundy. W piątej rundzie za sprawą błędu obrony kolejny punkt zdobył Artur Wojtczak, tym samym ustalając wynik na 3 do 1 dla kutnowskiego zespołu.
 
Dzięki świetnej postawie na górce miotacza, graczem meczu został Jakub Nadolski, który pozwolił zawodnikom z Wrocławia na zdobycie tylko jednego punktu.
 
Przed Kutnowskim zespołem jeszcze dużo pracy. W poczynaniach zawodników było widać dużo niepewności, które wynikały z braku regularnej gry. Warto dodać, że drużyna seniorów dopiero od dwóch tygodni ma możliwość regularnego treningu na boiskach Małej Ligi. Wcześniej treningi odbywały się na orliku Szkoły Podstawowej numer 1 w Kutnie. Sytuacji nie ułatwiają także problemy na ławce trenerskiej. Po  rezygnacji z funkcji pierwszego trenera przez Marcina Smakowskiego zawodnicy cały okres  trenowali sami opierając się jedynie o materiały wysyłane przez Amerykanina, Phila Richmonda, który od kwietnia miał objąć stanowisko grającego trenera. Niestety i te plany pokrzyżowała Pandemia Koronawirusa i w zaistniałej sytuacji tą funkcję będzie pełnił Artur Wojtczak.
 
Przed naszym zespołem inauguracja sezonu baseballowego. Już w najbliższą niedzielę 5 lipca w ramach pierwszej kolejki Mistrzostw Polski kutnowskie lwy podejmą Gepardy Żory.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *